Wspominam o tym ponieważ zostaliśmy zaproszeni na parapetówkę, która miała być uwieńczeniem długiego i mozolnego remontu przyjaciół. Są to właśnie osoby, które dotychczas wynajmowały, przez co nie miały możliwości odłożenia na swoje wymarzone mieszkanie. Jednak z pomocą rodziców zdecydowali się na zakup mieszkania oczywiście biorąc kredyt. I to nie mały.
Co jednak zrobić, gdy nie ma możliwości innego rozwiązania, a wynajmowanie przez całe życie mija się z celem.
Wstąpili zatem do grona osób zadłużonych na całe życie, cieszących się jednak z posiadania swojego wymarzonego M.
Mieszkanie nieduże dwupokojowe, jednak bardzo przestronne. Pamiętam je z okresu przed remontem po prostu ruina. Kupili je od starszej Pani, która od wielu lat nic z nimi nie robiła. Musze przyznać, że zdziwiłam się że zdecydowali się na jego zakup, nawet mimo zaniżonej ceny.
Jednak to co zobaczyłam po remoncie, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Muszę nadmienić, że wszystkie prace wykonali samodzielnie, ewentualnie z małą pomocą rodziców i znajomych.
Mieszkanie nabrało, jakby nowego blasku. zmieniło się nie do poznania. Wszystko zostało poddane modernizacji począwszy od drzwi, poprzez okna rybnik, na podłogach i ścianach skończywszy. Fakt kosztowało ich to sporo wysiłku oraz pieniędzy, ale muszę przyznać, że chętnie bym zamieszkał w takim wnętrzu.
Najbardziej podobały mi się odrestaurowane meble, które zostały po poprzedniej właścicielce. Duża, ledwo stojąca komoda z wypadającymi z zawiasów drzwiczkami, zmieniła się w nowoczesna piękną białą komodę o której każdy z nas marzy.
Po tym co zobaczyłem, jestem zdania, że jak tylko się chcę, można zrobić wszystko. Oboje nigdy nie próbowali swoich sił w pracach remontowych, a tu taki sukces. Jesteśmy wszyscy naprawdę pod wrażeniem, że samemu można zrobić tak wiele.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz